Banki sprzedają zobowiązania dłużników

Nawet jeśli w momencie zaciągania kredytu, kalkulator rat pokazywał, iż w zupełności możemy sobie pozwolić na sfinansowanie dodatkowych miesięcznych zobowiązań, to przecież wiadomo, że sytuacja może się zmienić. W wielu przypadkach tak właśnie jest i głównie z tego względu powstają zadłużenia Polaków względem banków. Te zadłużenia nazywane są portfelem niespłacanych kredytów. Najnowsze informacje donoszą, że kilka banków w najbliższym czasie zdecyduje się sprzedać swoje złe portfele. Takie zadłużenia najczęściej kupowane są przez firmy windykacyjne, bądź przez przedsiębiorstwa, które z nimi współpracują. To oznacza, że działania takich firm mogą być jeszcze bardziej agresywne skoro pracują we własnym imieniu, a nie imieniu banku. Dla banków jest to jednak bardzo opłacalne. Pozbywają się one długów, które i tak nie potrafiły odzyskać i poprawiają swoją płynność finansową. W najbliższym czasie swoje długi zamierzają sprzedaż BZ WBK, BGŻ, ING oraz PKOBP. Ten ostatni bank sprzeda portfel o wartości ponad 500 milionów złotych.


Mniej kredytów w grudniu 2009?

W grudniu 2009 roku, jak w co roku w tym okresie spodziewano się że Polacy zaciągną bardzo dużo kredytów gotówkowych. Wielu z nas właśnie w ten sposób finansuje bowiem kolację świąteczną, prezenty oraz wszystko co związane z wyprawieniem świąt oraz imprezą sylwestrową. W 2009 roku było jednak inaczej. W minionym roku zaciągnęliśmy 6 razy mniej kredytów niż w tym samym okresie w roku poprzednim. Oznacza to, że większość z nas sfinansowała święta z własnych środków. Za to banku udzieliły w grudniu bardzo dużo kredytów na nieruchomości - to z kolei może wiązać się faktem, że w miesiącu tym odnotowano w Polsce wzrost średniej pensji krajowej. Polacy nie tylko chętniej zaczęli zaciągać kredyty mieszkaniowe, ale także zaczęli zaciągać je na większe kwoty i finansować zakup większych mieszkań. Nie wiemy czy w grudniu zaciągnęliśmy mniej kredytów z własnej woli, czy może pogorszyła się nasza zdolność kredytowa. Być może zawiniły także same banki - ofert typowo świątecznych było znacznie mniej niż w grudniu 2008.

Ranking kredytów hipotecznych

Ostatnio opublikowany został ranking kredytów hipotecznych. Pod uwagę wzięte zostały oferty, które banki miały w swoim repertuarze w grudniu 2009 roku. W tym okresie widoczne było ożywienie na rynku nieruchomości, do czego przyczynił się program Rodzina na Swoim, a także fakt, że zwiększyła się średnia pensja krajowa Polaków. W przypadku kredytów w walucie Polskiej najlepszą ofertę posiadał Bank Millenium. W przypadku kredytu na 300 tysięcy złotych rozłożonego na 30 lat równych rat miesięcznych - wysokość takiej raty wyniosłaby dokładnie 1 934 złote. Najgorzej w przypadku identycznych warunków wypadł Lukas Bank - tam miesięczna rata wyniosłaby 2 241 zł. To zatem ponad 200 zł różnicy, co jest już znaczące. W przypadku kredytów w euro (200 tysięcy, 30 lat) różnica ta jest jeszcze większa. Najlepiej prezentuje się oferta DnB Nord, gdzie rata wyniosłaby 943 złote. Tym czasem w PKO BP jest to aż 1 409 zł. PKO BP ostatnie miejsce zajmuje także w przypadku franka szwajcarskiego. Przy warunkach takich samych jak w przypadku euro rata wyniosłaby 1 346 zł. Najlepiej w tej kategorii wypadł mBank, tam rata to zaledwie 949 zł.

Kalkulator kredytowy - przydatna aplikacja dla zaciągających kredyt

Wbrew pozorom porównanie ofert kredytowych nie jest bynajmniej proste. Dlatego też od lat doradcy kredytowi nie narzekają na brak pracy i co chwilę zgłaszają się do nich osoby, które chcą skorzystać z ich usług. Taka usługa jest jednak kosztowna, a nie wszyscy mają środki, by zapłacić za pracę doradcy kredytowego. Nie wszyscy mają też odpowiednie umiejętności, aby samemu przeanalizować oferty i wybrać tą, która posiada najlepsze warunki. Dlatego tak dużą popularnością w ostatnich latach cieszy się kalkulator kredytu. To aplikacja, którą do na swoje strony internetowe wprowadziło wiele serwisów ekonomicznych. Dzięki tej prostej aplikacji po wpisaniu potrzebnych danych na ekranie wyświetli nam się całkowity koszt kredytu oraz wysokość miesięcznej raty. Nie są to obliczenia, które w 100 procentach będą pokrywały się z wyliczeniami banków już przy podpisywaniu umowy, ale różnice nie powinny być duże, zatem wciąż warto kierować się obliczeniami takiego kalkulatora. Także banki wprowadzają powoli takie kalkulatory na własne strony internetowe. Taki oficjalny kalkulator ma tą przewagę, że oblicza wszystko zgodnie z wytycznymi banku.


Ranking zwodniczych reklam

W przypadku niektórych ofert banków w niczym nie pomoże porównywarka kredytów. W wielu przypadkach banki ukrywają dodatkowe opłaty, a w stosunku do oprocentowania używają zwrotów "od" i "do". Ostatnio w gazetach pojawił się ranking najbardziej zwodniczych reklam finansowych w roku 2009. Jednym z przykładów jest bank, który chwalił się, iż każdemu kto zaciągnie kredyt wręczony zostanie bonus w wysokości do(!) 1200 zł. W rzeczywistości bonus ten w każdym przypadku wynosił 20 zł. Jednak aby go uzyskać należało zaciągnąć kredyt na minimum 2000 zł, a dodatkowo założyć konto osobiste kosztujące 40 zł rocznie. Na kolejnym miejscu uplasowała się oferta kredytu, który powinien być oprocentowany jedynie na 6,99 procent. Takie oprocentowanie było jednak oferowane dla kredytów minimum 3000 tysiące złotych, które rozłożone zostały jedynie na 12 rat. Dodatkowo konieczne było opłacenie obowiązkowego ubezpieczenia i prowizji. Łącznie rzeczywiste oprocentowanie wyniosło zatem ponad 20 procent. To zdecydowanie więcej niż mówiła reklama.

Spadnie rata kredytu we frankach

Kiedy przed laty Polacy zaciągali kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich, robili to dlatego, że było to bardzo opłacalne. Pomimo, że w czasie kryzysu zmiany na kursach walut sprawiły, iż raty tych kredytów wzrosły z miesiąca na miesiąc to i tak w wielu przypadkach poniesione z tego względu straty nie zdołały jeszcze zniwelować zysków. Jak się okazuje, po złym okresie obecnie pojawiły się dobre wieści dla ludzi spłacających kredyty właśnie we frankach szwajcarskich. Sytuacja w gospodarce krajowej powoli wraca do normy i normuje się także sytuacja kursów walut. Ekonomiści przewidują, że w ciągu roku rata kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich może zmaleć nawet o 15 procent. Jednocześnie zakłada się, że kredyty w złotówkach będą nieco droższe niż są obecnie. Tym samym sytuacja zaczyna wracać do tego co gospodarka serwowała nam jeszcze przed kryzysem. Obecnie banki chętniej udzielają jednak kredytów w walucie europejskiej - nie wiadomo jak wpłynie to na rozwój sytuacji na polskim rynku kredytowym.

Kredyty hipoteczne spłacają się dobrze

Choćby każdy z nas, przy każdym zaciąganiu kredytu do porównania i wybrania najlepszej oferty używał kalkulator kredytów, to i tak nie pomogłoby to zniwelować nasze zadłużenie. O dziwo największe zadłużenie wynika ze stosunkowo niskich kredytów konsumenckich. Specjaliści przestrzegali jednak, że w najbliższym czasie drastycznie wzrośnie zadłużenie Polaków względem zaciągniętych kredytów hipotecznych. Biuro Informacji Kredytowej zapewnia jednak, że sytuacja jest pod kontrolą i jak wynika z danych nie powinno stać się w najbliższym czasie nic nie oczekiwanego. Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że zaledwie niewiele ponad 1 procent kredytów mieszkaniowych to kredyty, których właściciele mają problem ze spłatą. Z tych samych danych wynika także, że trochę lepiej spłacają się kredyty zaciągnięte w ostatnich latach, niż te starsze. Biuro Informacji Kredytowej nie podziela zdań analityków, którzy twierdzą, że kredyty hipoteczne to dla banków tykająca bomba, która niedługo wybuchnie.


Odsetki droższe od kredytu?

W przypadku zaciągania kredytów hipotecznych większość z nas sięga po porównanie kredytów. Najczęściej jednak porównujemy miesięczną ratę, na drugi plan spychając całkowity koszt kredytu. Tym czasem taki koszt jest horrendalnie wysoki - niewielu zdaje sobie sprawę, że to aż taki koszt. W wielu przypadkach odsetki od takiego kredytu zdecydowanie przewyższają pożyczoną kwotę. Jak wynika z wyliczeń, obecnie najgorsze warunku mają klienci Polbanku. Tam przy kredycie na 200 tysięcy złotych, rozłożonego na 30 lat, łącznie oddamy bankowi kwotę 472 tysięcy złotych. Oznacza to, że same odsetki od pożyczonej kwoty wyniosą aż 272 tysiące złotych. W innych bankach nie jest wcale lepiej. Przy najlepszym i najtańszym scenariuszu osoba zaciągająca kredyt na opisanych wcześniej warunkach będzie musiała oddać bankowi 214 tysięcy złotych więcej. Pomiędzy najlepszą i najgorszą ofertą istnieje zatem 68 tysięcy złotych różnicy, ale w obu przypadkach odsetki stanowią większą wartość niż pożyczona kwota. To zdecydowanie najlepszy sposób na zarobek banków.

Nowe przepisy niewykorzystane

W przypadku kredytów hipotecznych udzielanych w walutach obcych, obliczenia przedstawiane przez kalkulator kredytowy nie mają przełożenia na rzeczywiste warunki kredytowania i wysokość miesięcznej raty oraz koszt całkowity kredytu. Wszystko przez tak zwany spread. To różnica pomiędzy oficjalnym kursem walut ogłaszanym przez NBP, a kursem ustalanym przez poszczególne banki. Banki często specjalnie manipulują spreadem, aby zwiększyć swoje własne zyski. Ostatnio pojawiły się nowe przepisy, które miały za zadanie zmniejszyć tą różnicę. Wszystko dlatego, że to w geście klienta leży obecnie decyzja, czy walutę wymieni w banku, czy w innym miejscu. To natomiast powinno zmusić banki do obniżania spreadu. Tym czasem stało się odwrotnie W wielu bankach po wprowadzeniu nowych przepisów spread jeszcze zwiększył swoją wartość - w innych bankach pozostał na takim samym poziomie, ale wciąż ciężko znaleźć bank, który zmniejszył spread. Być może to dlatego, iż niewielu ludzi skorzystało z możliwości wprowadzonych przez nowe przepisy.

Polacy zadłużeni co raz bardziej

Jeśli spojrzeć na dane dotyczące zadłużenie Polaków, można wysnuć tezę iż bardzo niewielki odsetek nas jest świadomym jak wysokie koszty należy ponieść w przypadku zaciągnięcia kredytu. Co dziwne, największe zadłużenie wynika z gotówkowych kredytów konsumenckich, o które posiadają stosunkowo niską wartość, w porównaniu z takimi kredytami hipotecznymi. Wielu ludzi zapomina, że zaciągając kredyt należałoby przede wszystkim porównać oferty różnych banków. Różnice te są bowiem bardzo znaczące i mogą wpłynąć właśnie to, czy będziemy w stanie płacić swoje zobowiązania, czy też nie. Zaciągając kredyt kalkulator kredytowy może okazać się wystarczającym narzędziem, do tego, aby nie wpaść w pułapkę, których na rynku nie brakuje. Oczywiście bardzo duża część zadłużenia wynika z sytuacji, których nie da się obliczyć ani przewidzieć - jak np. nagła utrata pracy. W takim wypadku nie można mówić o żadnej ignorancji, a jedynie o zrządzeniu losu, który okazał się nie być łaskawym. Nie zmienia to faktu, że zadłużenie Polaków rośnie z roku na rok.